Przedzierając się przez gęstwinę niezliczonych technik..
Kategorie: Wszystkie | Biżuteria | Decoupage | Dzianina | Haft
RSS
poniedziałek, 09 kwietnia 2012
W zimowym klimacie

Zima ostatnio o sobie przypomniała. Ale ja nie o tym. Chociaż temat bliski ze względu na kolor i rodzaj robótek. Z początkiem roku skupiłam się na wykonaniu cienkiej chusty dla młodej osóbki. Chustę wykonałam z niecałego motka włóczki Zephir, wzorując się na chuście Zdzid.

Początkowo miałam pomysł, aby projekt był prawie identyczny, bo pomijając rodzaj, grubość i kolor włóczki. Jednak podczas realizacji zadania zapadła decyzja, że cała chusta będzie wykonana wzorem w romby. Tak też zrobiłam. Po wypraniu i zblokowaniu okazała się taka bez wyrazu. Zatem dodałam bordiurę (nie wiem jak nazywa się ten wzór, ale dawniej robiłam nim swetry, tak ładnie układały się pasy i dół układał się w ząbki).

Z całości nie bardzo jestem zadowolona, jakoś nie przekonałam się do tej włóczki.

Chusta prezentuje się tak:

Na drutach mam jeszcze jedną cienką nitkę, tym razem powstaje szeroki szal dla mojej koleżanki. Zapewne rozpoznajecie wzór. Na wielu blogach widziałam szale, bluzeczki, tudzież inne projekty nim wykonane. 

Oba wzory nie należą do skomplikowanych. Nauczyła mnie ich przed laty moja mama. Ją zapewne też ktoś nauczył, bowiem nie pamiętam, aby wówczas zaglądano w tym celu do książek.

Szkoda, że tak niewiele z tych nauk zapamiętałam. A może inaczej… Na dawne moje potrzeby ta wiedza wystarczała. Dziś jest totalne „wzorowe” szaleństwo, toteż ciągle nabywam nowe pomoce naukowe. Oby jeszcze czas dał się rozciągać w nieskończoność…



Licznik odwiedzin

monitoring pozycji

Wygląd blogu zawdzięczam: